Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: BRATEK » 17 maja 2008, 11:12

Z całym szacunkiem dla Pana Marcina ... niestety nie jest to możliwe.
Myśląc o nowym dyrygencie musimy myśleć o naszej niedalekiej przyszłości.
Musi to być ktoś, kto swoją charyzmą pokona irracjonalne pomysły Sułka.
Potrzebny nam doświadczony artysta.
BRATEK
Zaangażowany
 
Posty: 63
Rejestracja: 19 kwie 2008, 18:58

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: Doradca » 17 maja 2008, 15:29

Skąd taka pewność, że pan Marcin się nie sprawdzi :?: :?: :?: A może potrafi świetnie negocjowac z takimi kanaliami, jak S(r)ułek siłą swojego spokoju :?: Może warto dać mu szansę. Odmawiając wzięcia udziału w przesłuchaniach udowodnił, że krzywdy nikomu nie zrobi! :)
Awatar użytkownika
Doradca
Zaangażowany
 
Posty: 206
Rejestracja: 18 kwie 2008, 15:14

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: Kyle Gass » 19 cze 2008, 09:54

Witam po raz pierwszy na forum.

Czytam wasze posty o nowych i starych dyrektorach, egzaminach weryfikacyjnych. Ktoś miał pomysł na kilku managerów (że taki sprawdzony patent z USA), ktoś mówił, że Filharmonia to nie PGR... Dużo mówicie ludzie i może macie czasem jakieś pomysły, ale potem idę w piątek na koncert i jest albo straszne zło albo coś, co gracie po raz tysięczny. Mogę spytać, czemu się tak baliście egzaminu weryfikacyjnego? Przecież gdyby u nikogo nie było z graniem problemów, to po takim zdanym egzaminie moglibyście mieć podkładkę na papierze, że dyrektor jest "be". Nie obchodzą mnie wasze wewnętrzne "lubięgonielubię", bo to jest wasza sprawa. Ale idzie człowiek na koncert, płaci pieniądze i słyszy to, co słyszy, zagrane tak, jak zagrane, lub zagrane dobrze po ten sam raz, co aktualny odcinek mody na sukces. Temu panu, co porównał FŁ do usa - panie kochany, muzykę filmową w studiach w hollywood nagrywa się za pierwszym razem, gdzie muzycy czytają a'vista. Niechciałby pan byc tym, przez kogo nagrywa się drugi "tejk". Poza tym poza Mozartem i Berliozem jest MNÓSTWO kompozytorów współczesnych nie piszących "musici moderny". Tylko wybierać, grać i się promować. Oczywiście, można narzekać, że "dostajemy mało kasy, to nam się nie chce nic nowego uczyć", ale potem nie dziwcie się, że ludzie was nie słuchają. Nie gracie nic nowego, to ludziom się nie chce przychodzić. Poza tym ustalmy - z "czasem" u was, Drodzy Muzycy, jest gorzej niż źle...

Zyczę więcej uśmiechu, więcej pracy i zadowolenia z siebie. I duuuużo więcej pokory.

Kyle Gass
Kyle Gass
Nowicjusz
 
Posty: 1
Rejestracja: 19 cze 2008, 08:50

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: p_koz » 24 cze 2008, 18:53

Jakoś brak chętnych do podjęcia dyskusji, to może ja spróbuję.

Myślę że potrzebowalibyśmy więcej szczegółów. Co właściwie się nie podobało? Który koncert? Jak często nas odwiedzasz? Bez tego trudno nam będzie odnieść się do krytyki.
Rozumiem że określenie wielkie zło oznacza wykonanie, którego nie da się bronić pod żadnym względem. (Wielkie zło w ten sposób wyrządzamy słuchaczom.) Naprawdę było tak źle? Moze coś dobrego dałoby się znaleźć?

Przydałoby się, abyś również podał w zarysie kim jesteś, jakie jest Twoje doświadczenie (bez ujawniania tożsamości). Chcielibyśmy wiedzieć czy jest to krytyka fachowca czy laika, bez dezawuowania którejkolwiek z nich. Jeśli to pierwsze - czekam na szczegóły, co u nas szwankuje. Laik (meloman) ma oczywiście większe prawo do oceny syntetycznej i subiektywnej.

Trochę mamy rózne doświadczenia w kwestii grania stałego repertuaru symfonicznego (jak rozumiem, to w miarę potrafimy). Sądzisz, że ludzie przychodzą na rzeczy nowe. Ja raczej skłaniałbym się do klasycznego tekstu, że ludzie lubią to co znają. Co nie oznacza, że uważam, iż należy im w tym folgować.

Twoja krytyka balansuje na granicy między krytyką konstruktywną a totalną. Ta druga odbiera chęć do dyskusji, jako że jej wartość poznawcza nie jest zbyt wysoka (pisałem o tym niedawno). W takim wypadku więcej zadowolenia z siebie, czego nam życzysz, możemy osiągnąć jedynie na drodze ignorowania Twoich opinii. A pokory to nam raczej nie brakuje. Wiemy, że nie jesteśmy Los Angeles Philharmonic.
p_koz
Zaangażowany
 
Posty: 79
Rejestracja: 18 maja 2008, 09:29

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: Doradca » 27 cze 2008, 12:53

Kyle Gass pisze: Nie gracie nic nowego, to ludziom się nie chce przychodzić.

Kyle Gass


Widzę, że nie masz zielonego pojęcia o wpływie t.zw.szeregowego muzyka na repertuar. Swoje zażalenia radzę napisac do dyrekcji, a nie do orkiestry! My nie ustalamy repertuaru, niestety!!!
Awatar użytkownika
Doradca
Zaangażowany
 
Posty: 206
Rejestracja: 18 kwie 2008, 15:14

Re: Prosimy o Dobrych Dyrygentów

Postautor: gagatek » 27 cze 2008, 19:41

No i jeszcze prosimy o uściślenie, czy "nowe" to dla Ciebie "współczesne" czy "klasyczne, ale rzadko wykonywane"? Odsyłam do archiwum koncertów FŁ.
gagatek
Nowicjusz
 
Posty: 11
Rejestracja: 21 kwie 2008, 10:40

Poprzednia

Wróć do Prosimy o Dobrych Dyrygentów !!!

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości

cron
stat4u