Jak jest w Finlandii

Jak jest w Finlandii

Postautor: vuorinen » 22 kwie 2008, 17:23

Witam z Finlandii!
Bo w Finlandii nie jest moze idealnie, ale jest... normalnie! Tego typu kretynski pomysl, jak przsluchania etatowych muzykow, nikomu tu do glowy przyjsc nie moze, bo takiej mozliwosci nie przewiduje nasza umowa! Jestem niemal pewniemn, ze i Wasz umowa tego nie przewiduje, wiec przesluchania po ptrostu nie moga sie odbyc!!!
Wiem ,ze slowo "wszyscy'" jest slowem typowo slownikowym i w normalnym zyciu nie wystepuje, ale w tej konkretnej sytuacji powiniscie WSZYSCY byc jednomyslni.
Trzymam kciuki za to, aby tak sie stalo!
Slawek.
vuorinen
Nowicjusz
 
Posty: 1
Rejestracja: 22 kwie 2008, 17:06

Re: Problem SIWABATUTA-inaczej

Postautor: Platnik » 22 kwie 2008, 18:28

Slawek G ?
Awatar użytkownika
Platnik
Administrator
 
Posty: 64
Rejestracja: 03 kwie 2008, 17:48

Re: Jak jest w Finlandii

Postautor: MustaPekka » 26 kwie 2008, 20:33

Koledzy,
śledzę sprawę filharmonii od dawna i im więcej wiem, tym bardziej trudno mi w to uwierzyć!
Mieszkam w Finlandii już od dawna i trochę zapomniałem, że władza dyrektora orkiestry może być aż tak bardzo "wszechmogąca"!
W fińskiej orkiestrze dyrygent jest takim samym pracownikiem orkiestry, jak muzyk. Jedynie, z powodu pełnienia tej funkcji, zasiada w różnych "ciałach" rządzących. Ma jednak tylko jeden głos w głosowaniu, tak jak każdy inny członek rady.
Dyrygent, który pozwoli sobie na arogancję, lub choćby - bycie niemiłym - musi liczyć się z zakończeniem kariery. Znam kilku fińskich dyrygentów, o których krążą różnego rodzaju opowieści. Z takimi żądna orkiestra nie podpisze kontraktu. Im pozostają występy z piosenkarzami lub współpraca z disco-polo...
W fińskich związkach zawodowych zawsze dyżuruje prawnik. (Nawet można dzwonić na prywatny numer). Sam mam na koncie wygrany spór z managerem orkiestry.
Przesłuchania - to jakiś całkowicie bezprawny pomysł!!! Każdy z nas już ma to poza sobą!
Niedawno dyrygował moją orkiestrą Moshe Atzmon. Wtedy mi się przypomniało, że nie ma złych orkiestr - są tylko źli dyrygenci.
Moi Drodzy, trzymajcie się! Też uważam,że jednomyślność dużo by Wam pomogła.
Pozdrawiam z Espoo.
MustaPekka
Nowicjusz
 
Posty: 1
Rejestracja: 19 kwie 2008, 14:03

Re: Jak jest w Finlandii

Postautor: Platnik » 26 kwie 2008, 21:27

Jednomyślności nie uzyskamy, ale mamy większość bezwzględną.To jest siła. Niestety w Polsce nie ma silnych związków Muzyków.
Ale to jest to coś, co ten Pan Dyrygent właśnie zrobi najlepszego w swoim życiu. Zjednoczy muzyków w całej Polsce....i jak go znam będzie się tym chwalił....
Awatar użytkownika
Platnik
Administrator
 
Posty: 64
Rejestracja: 03 kwie 2008, 17:48

Re: Jak jest w Finlandii

Postautor: Hyacinthus » 26 kwie 2008, 21:33

A niech się [ch]WALI :P
Hyacinthus
Zaangażowany
 
Posty: 60
Rejestracja: 12 kwie 2008, 19:57

Re: Jak jest w Finlandii

Postautor: mefisto » 28 kwie 2008, 15:31

Ogólnopolski Związek Muzyków im. Siwejbatuty. :lol: To brzmi całkiem nieźle. :lol:
Drogi MustaPekka, zapominasz, że Finlandia jest krajem cywilizowanym od wielu dziesiątek lat.
Polska dopiero do cywilizacji dochodzi i jest to droga pod górkę.
:cry:
Jak skomentował sytuację w Polsce w ogóle, a w Łodzi w szczególności, pewien doświadczony muzyk, patrzący na to z pewnej geograficznej perspektywy:
" w Polsce panuje radziecki model, w którym dyrygent jest wszystkim, a orkiestra niczym". :!:
Dokładnie tak jest. Udany koncert jest zasługą dyrygenta, a jak coś pójdzie nie tak - to wina orkiestry. :evil:
Awatar użytkownika
mefisto
Moderator
 
Posty: 155
Rejestracja: 03 kwie 2008, 21:45


Wróć do Jak jest w Europie

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość

cron
stat4u